Dochodzisz do momentu, kiedy właśnie powinieneś założyć sobie elektroniczną skrzynkę pocztową (tzw. mail). Tylko gdzie? Która jest najlepsza? Twoi znajomi bez wahania wskażą Ci pocztę z której sami korzystają – jest to poczta Mailu-mailu. Identyfikatorem (adresem) w tej poczcie nie jest tam jakieś staromodne user@serwer.pl, tylko nowatorski, 7-8 cyfrowy numerek. Wracasz więc do domu, wchodzisz na stronę www.mailu-mailu.pl i zakładasz sobie konto. Wszystko przebiega szybko i sprawnie – jedyny zonk, numerka nie wybierasz sobie sam, tylko jest on generowany przez system. Dostajesz zatem „adres” 65764685 i za jego pomocą, możesz się komunikować z ludźmi.

Hmm… jak jednak z tego korzystać, skoro ze strony www się nie da? A, no tak… jest coś takiego jak klient pocztowy. Słyszałeś już o nim wiele… to narzędzie które do minimum upraszcza procedurę odbierania i wysyłania maili. Thunderbird – jak to ładnie brzmi. No i – w sumie klient poczty… hmm… tylko jak to skonfigurować?! Wpisujesz adres, a tam mówi, ze nie prawidłowy…
Na forum mówią coś o jakichś wtyczkach, ze dopiero potem można z MM. Pfff… jaki to ma sens? Poświęcać 10 minut na instalowanie jakichś wtyczek?? W dodatku, ponoć nawet jak to działa, to nie raz nie da się wysłać maila, bo dostaje się z powrotem list zwrotny o treści:

„Nie można wysłać maila. Posiadasz zbyt starą wersję MM. Zaktualizuj proszę swoje MM do wersji Mailu-mailu 7.7.”

O co chodzi?! Jakie 7.7?!

W helpie na www, doczytujesz, ze MM udostępnia swój własny, bardzo dobry program, będący klientem poczty. No i looz… dwuklik na download i po chwili pojawia się na pulpicie instalka. Po uruchomieniu, program przypomina nieco Outlooka Expressa, z tym, ze ma na górze i po bokach kilka banerów reklamowych. Ale co tam… ważne, że wystarczy wpisać numerek (adres) i działa! No i spoko… masz klienta, możesz wysyłać. Po głębszej analizie softu, zauważasz, ze jest radio, opcja nagrywania płyt CD i player Audio… kurde, i to wszystko w jednym programie!!! Wypas – jednym słowem. RAM-u toto ciągnie ponad 50 MB, ale przecież dzisiaj dysponujemy już modułami wielo-gigowymi, więc 50 w tą czy w tą… Czasem się zawiesi, czasem wyłączy bez słowa – ale przecież komu to przeszkadza. Hmm… jeszcze jeden problem. Aby odebrać pocztę w kafejce, szkole czy u kolegi, musisz zainstalować u niego najnowszą wersję mailu-mailu. Inaczej się nie da.

Po jakimś czasie, zauważasz, ze możesz wysyłać maile tylko do ludzi z Mailu-mailu. Twój klient, nie jest w stanie wysłać maila na ania@wp.pl. Hmm… szkoda w sumie. Ale co, niech się Anka do nas przeniesie. Fakt jednak jest tym bardziej irytujący, ze inni jakoś przesyłają do Ciebie maile – a także do innych osób mających te dziwaczne adresy @serwer. Jak oni to robią?! Czyli jednak jakiś inny klient… ale przecież nie można. Zresztą po co masz się męczyć z jakimiś innymi klientami?! I tak większość znajomych ma skrzynki w MM – więc z nimi się dogadasz. Tobie tam wystarcza… a jak się komuś nie podoba, to niech tez taki sobie założy.

Im głębiej w las, tym więcej dziwactw zauważasz. Temat wiadomości może mieć max 15 znaków, treść nie więcej jak 1024, możesz wysłać tylko załączniki o wielkości 4 MB, brak jest wielu funkcji, np. nie można przechowywać więcej jak 15 ostatnich maili. W dodatku maila nie można wysłać wieczorem, bo pojawia się jakiś błąd, że serwer niedostępny czy coś. Podobnie w święta, czy nowy rok… ponoć jakieś przeciążenie i serwery padają. A nawet jak nie padają, to transfer jest tak słaby, ze jedna wiadomość idzie całymi godzinami. I jeszcze te nieznajome maile… znaczy chyba spam to się nazywa. Codziennie kilkanaście takich zachęcających do kupna viagry, wejścia na strony erotyczne czy jakieś linki z wirusami. Niektórzy już musieli przez to „formatować system”.

Ale wszystko to jest niczym, w świetle faktu, że „wszyscy mają”. Inni nie mają takich problemów, ale przecież muszą z te 10 minut posiedzieć i skonfigurować – a po co?! Przecież mail, to nie jakiś system operacyjny, żeby go konfigurować. Tobie tam wystarcza…

Tjaaa… bezsens – nie? Ale drogi czytelniku… patrzysz teraz (jako użytkownik normalnego maila) na tego użytkownika MM, jak na dziwaka, który katuje się badziewiem na własne życzenie. Bo przecież jest tyle normalnych serwerów pocztowych, które nie nakładają żadnych ograniczeń. Jest tyle klientów, dostęp przez www, wap – normalnie wszędzie. Pomyśl, że w taki sam sposób patrzymy na Ciebie my… użytkownicy Jabbera, na użytkownika sieci Gadu-Gadu. Nie przeszkadza Ci to?

Autor: dejko, 3 listopada 2007